Wyobraź sobie następującą sytuację. Pewnego dnia twoja mocno wysłużona pralka zepsuła się na dobre, a jej dalsza naprawa nie ma sensu. Nie możesz sobie pozwolić na sfinansowanie nieprzewidzianego wydatku za gotówkę, więc postanawiasz, że kupisz sprzęt na raty. Idziesz do sklepu, wybierasz nową pralkę i… okazuje się, że bank odmówił ci udzielenia pożyczki. Dlaczego? Być może twoje nazwisko widnieje na “czarnej liście”. Jeśli nie chcesz, aby spotkała cię podobna “niespodzianka” dowiedz się, jak sprawdzić, czy jesteś w rejestrze dłużników.

Wpis na “czarną listę” już za 200 zł długu

“Czarna lista” to potoczna nazwa rejestru dłużników prowadzonego przez biuro informacji gospodarczej (BIG). W związku z tym, że w Polsce działa obecnie aż pięć BIG-ów, a każdy z nich posiada swój własny rejestr dłużników, nasze nazwisko może trafić na pięć różnych “czarnych list”. Jeśli więc zalegamy ze spłatą zobowiązań w banku, u operatora telefonii komórkowej bądź w administracji i chcemy się dowiedzieć, czy nie zostaliśmy dopisani do rejestru dłużników, warto najpierw sprawdzić, z jaką instytucją współpracuje nasz usługodawca. Pamiętajmy również, że podstawą do umieszczenia naszych danych na “czarnej liście” jest należność w wysokości powyżej 200 zł, której nie wpłaciliśmy w ciągu 60 dni od daty zawartej w umowie. Co ważne na “czarną listę” trafimy z tytułu wszystkich zobowiązań poświadczonych umową, a więc nie tylko pożyczek i kredytów, lecz także niezapłaconych rachunków, czynszu, alimentów itp.  

Jak pobrać raport na swój temat?

Zgodnie z Ustawą z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (Dz. U. z 2010 r., Nr 81, poz. 530) każdy konsument ma prawo dowiedzieć się, jakie informacje na jego temat są przechowywane w biurze informacji gospodarczej. “Raport o Sobie” można pobrać raz na pół roku bez konieczności ponoszenia jakichkolwiek opłat. W tym celu wystarczy zarejestrować się w serwisie wybranego BIG-u. Po potwierdzeniu swojej tożsamości (poprzez wysłanie skanu dowodu osobistego) będziemy mogli sprawdzić, czy nasze nazwisko figuruje w rejestrze dłużników.   

Nie daj się zaskoczyć

Pomimo że wierzyciel, który ma zamiar umieścić nasze nazwisko na “czarnej liście”, musi nas poinformować o tym fakcie na 30 dni przed dokonaniem wpisu, warto co pewien czas sprawdzić, jakie informacje na nasz temat znajdują się w BIG-u. Jest to szczególnie istotne, gdy staramy się o kredyt lub pożyczkę, zamierzamy dokonać zakupów ratalnych lub chcemy uzyskać korzystne warunki usług abonamentowych. W związku z tym, że coraz więcej firm pozabankowych także weryfikuje zdolność płatniczą swoich klientów w BIG-u, raport na swój temat warto pobrać także wówczas, gdy chcemy skorzystać z chwilówki na 30 dni. Po zalogowaniu się w serwisie BIG-u sprawdzimy również, kto pobierał informacje na nasz temat w ciągu ostatnich 12 miesięcy oraz dowiemy się, czy ktoś posługiwał się dowodem z naszym nazwiskiem.

Reklamy